Mimo, że to oczywiste, uznawane jest za branżowy sekret, w celu ciecia kosztów, firmy (głównie z tych samych koncernów) wymieniają się częściami i technologiami, dobrze się kamuflując, tak aby potencjalnemu klientowi proceder nie rzucał się w oczy.Jednak to co zdarzyło się w Wielkiej Brytanii przechodzi najśmielsze oczekiwania, pewien klient w wypożyczalni samochodów Rio Prestige, z niewiadomych przyczyn zdrapał warstwę skóry z kluczyka modelu V8 Vantage, z pod niej, wesoło wyjrzało logo …ale nie Aston Martin a Volvo…Mimo że Ford po 13 latach odsprzedał Aston Martina spółce na której czele stoi właściciel firmy Prodrive – David Richards, to nadal ma w niej udziały i producent supermaszyn z Gaydon nadal pożycza części od innych firm należących do koncernu (między innymi właśnie Volvo), dotychczas jednak nic takiego się nie zdarzyło.W świecie motoryzacji za kwotą małej fortuny szły prestiż i jakość, gdy komuś przydarzy się takie coś, pozostaje chyba tylko zakłopotanie i wściekłość, to czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, ale kiedy perła opakowana jest w plastykowe pudełko, traci w oczach.
comments Skomentuj  kategoria Kategoria: Aktualności, wydarzenia  recommend Prześlij znajomemu  reportWahnij w dół

Komentarze Kto wahnął Podobne wpisy